Książki o ziołach, które warto mieć w domu.

Magiczny zielnik Dziewanny(1)

Bardzo często jestem proszona, szczególnie przez osoby początkujące w ziołolecznictwie, o polecenie najlepszej książki o ziołach, najlepiej aby była ze zdjęciami i dokładnym opisem i zastosowaniem wszystkich ziół.

Niestety muszę was rozczarować kochani, ponieważ nie ma takiej książki, w której byłoby wszystko, bynajmniej ja takiej nie znam. Świat roślin jest tak bogaty, a wiedza o ziołolecznictwie tak obszerna, że o każdej roślinie trzeba by napisać osobną książkę.

Osobiście przeczytałam ich mnóstwo, ale za każdym razem gdy czytam nową, dowiaduję się czegoś nowego i z każdej nadal mogę się jeszcze wiele nauczyć.

Ja uwielbiam i gustuję, w starych książkach ponieważ wiedza w nich zawarta to mądrości oparte na kilkusetletnim doświadczeniu naszych przodków, a nie na nowoczesnej wiedzy naukowej. A dlaczego? Ponieważ zauważyłam, że im dłużej i dokładniej roślina jest badana przez naukowców, tym więcej przeciwwskazań i substancji „niby” szkodliwych jest w niej znajdowane. Ciekawe, że nasi przodkowie setki lat stosowali z powodzeniem do użytku wewnętrznego zioła, których dziś się zabrania. Dam tu jako przykład żywokost, stosowany setki lat z powodzeniem, dziś zakazuje się jego spożywania. A wielka szkoda, bo ktoś kto nie wie, że kiedyś był stosowany wewnętrznie i przeczyta na opakowaniu: „Tylko do użytku zewnętrznego”, nie skorzysta z cudownych właściwości żywokostu.

Koniecznie muszę też wspomnieć o sposobie przygotowywania ziół. Każdy z cenionych mi zielarzy ma swój niepowtarzalny i indywidualny sposób na przyrządzanie swoich receptur. Każdy w inny sposób przygotowuje i zaleca przygotowywanie i stosowanie swoich mieszanek, naparów, czy nalewek. Jako przykład podam tu Ojca Andrzeja Klimuszko zalecał on stosowanie ziół tylko w wieloskładnikowych mieszankach, twierdząc, że picie herbatek z jednego zioła nie ma większego działania leczniczego. Mieszanki w receptach O. Klimuszko zawierają zawsze nieparzystą liczbę ziół, różnicę można też dostrzec w przygotowywaniu przetworów. Ojciec Klimuszko zalecał, aby za wyjątkiem kory i korzeni (oraz niektórych wybranych ziół) nie gotować ich, ale parzyć minimum 3 godziny. Osobiście przykładam duże znaczenie do ilości ziół w mieszankach i trzymam się tej można powiedzieć „mistycznej zasady”.

Kolejną bardzo istotną kwestią dla mnie jest fakt, iż niestety dziś już żaden zielarz,  fitoterapeuta nie przywiązuje wagi do tego, w jakiej fazie księżyca zbierać poszczególne zioła, w jakiej przyrządzać nalewki i inne przetwory ziół, osobiście dla mnie jest to bardzo istotne i obowiązkowo zwracam zawsze na to uwagę. Tu przywołuję się do wiedzy mojej babci, która mnie tego nauczała.

Za najlepszą książkę, która spełnia te oczekiwania uważam „Zioła lecznicze” Me J.H Głóg z 1936 roku. Dla mnie to perła nad perły, ale niestety, to całkowity unikat „biały kruk” ,ale jest ona niestety niedostępna na rynku.

Projekt bez tytułu(1)

Przedstawiam wam kochani w pierwszej części książki, które można bez problemu kupić i które uważam za jedne z lepszych dla osób, które zaczynają swoją przygodę z zielarstwem, natomiast w drugiej takie, przy których trzeba się już odrobinę natrudzić.

„Przewodnik po roślinach leczniczych” Monique Simmonds, Melanie Jane Howes

Przepięknie ilustrowane kompendium wiedzy o fitoterapii, na które składa się katalog 270 roślin i ziół o leczniczych właściwościach, a także 24 przepisy na domowe napary, nalewki i kosmetyki. Wszystko to opisane jest w przystępnym językiem, z pasją i miłością do ziołolecznictwa. Książka zawiera ilustracje.

Projekt bez tytułu(1)

„Dzikie rośliny jadalne i trujące” Bruno Kremer

Książkę tą również polecam dla początkowych zbieraczy. Znajdziemy w niej opis ponad dwustu dzikich roślin w taki sposób, aby ich rozpoznanie mogło być bezbłędne. Na wewnętrznej stronie okładki umieszczono bardzo dokładną charakterystykę poszczególnych części roślin, co w połączeniu z ich opisem w tekście oraz ze zdjęciami zapewni właściwe rozpoznanie.

Projekt bez tytułu(1)

„Zielnik dla każdego” Jan Rogala, Robert Maciej

Opis każdego gatunku składa się z kilku standardowych elementów: nazwy polskiej oraz łacińskiej (a także nazw ludowych), opisu botanicznego, wymienione są również składniki czynne wraz z ogólnym działaniem rośliny. Główną część opisu stanowią receptury na naturalne leki. Interesującym dodatkiem są podane notatki z „zielnika Babuni”, które zawierają przydatne informacje i ciekawostki. Dopełnieniem są dobrze opracowane ilustracje oraz zdjęcia suszonych surowców z prawdziwego zielnika. Wspaniała książka.

Projekt bez tytułu(1)

„Wielki zielnik roślin leczniczych” Debuigne Gérard, Couplan François

Album szczegółowo prezentuje 100 roślin leczniczych, opisując przypisywane roślinom od wieków dobroczynne właściwości, potwierdzane współcześnie przez naukowców, w rzetelny sposób łącząc wiedzę botaniczną, biochemiczną i medyczną. Książka idealna dla początkujących zbieraczy – zielarzy, wyróżnia ją przede wszystkim profesjonalna, realistyczna dokumentacja fotograficzna, która w postaci plansz prezentuje całą roślinę i wszystkie jej części. Plansze zajmują lewą stronę każdej rozkładówki, po prawej stronie towarzyszy im rozbudowany opis.

Projekt bez tytułu(1)

„Jadalne rośliny dziko rosnące” Steffen Guido, Fleischhauer Jurgen Guthman, Roland Speigelberger

Książka jest łatwym w zastosowaniu przewodnikiem. Znajdziemy w niej informacje o 200 najważniejszych i najbardziej u nas rozpowszechnionych dziko rosnących roślinach jadalnych wraz z ich ilustracjami. Uzyskasz szczegółowe dane dotyczące tego, jakie części roślin można zbierać o danej porze roku i w jaki sposób je wykorzystać. Książka zarówno dla początkujących jak i wprawionych zielarzy.

Projekt bez tytułu(1)

„Zioła praktyczny poradnik o ziołach i ziołolecznictwie” Mateusz Emanuel Senderski

Książka praktyczny poradnik dla osób, które interesują się ziołami, zielarstwem, ziołolecznictwem i zdrowiem, adresowana jest także do osób, które chcą uzyskać podstawowe i niezbędne informacje na temat przetwórstwa surowców zielarskich oraz producentów ziół. Dzieło to zawiera 252 monografie roślin zielarskich z dokładnym i szczegółowym ich opisaniem. Autor opisuje jaka część rośliny jest surowcem leczniczym, jak ten surowiec pozyskiwać i kiedy, jakie zawiera on podstawowe substancje czynne, jak te substancje działają, jak je stosować, jakie są najpopularniejsze leki i mieszanki ziołowe, w leczeniu których schorzeń je stosować.

Projekt bez tytułu(1)

Zioła. Naturalne lekarstwa z pól i ogrodów. Opracowanie zbiorowe wydane przez SBM Renata Gmitrzak

Książkę polecam dla początkujących zielarzy, zawiera 100 gatunków popularnych rośli leczniczych i informacje na temat ich właściwości, możliwości uprawy, sposobu zbioru. Bardzo ciekawe receptury, szczegółowe opisy wykonania preparatów leczniczych i ich stosowania. W tym nalewki i opisy kulinarne.

Projekt bez tytułu(1)

„Zioła świętej Hildegardy” 

Moja ulubiona mistyczka, zielarka Hildegarda, jej wiedza jest bezcenna, a podejście do ziół, przyrody i człowieka jedyne w swoim rodzaju. W swoim dziele  „Physica” opisała ponad 1000 leczniczych surowców roślinnych. Książka składa się  z dziewięciu ksiąg, z czego pierwsza jest o ziołach, druga o żywiołach, trzecia o drzewach i krzewach oraz żywicach. Czwarta traktuje o kamieniach szlachetnych, piąta o rybach, szósta o ptakach, siódma o zwierzętach, ósma to gady, płazy, bezkręgowce. Cykl tych książek jest dostępny na rynku, jednak jak już pisałam traktuje nie tylko o ziołach, ale o całym naszym zywym świecie.

Projekt bez tytułu(1)

Na polskim rynku znajdziemy wiele książek i poradników Hidegardy. Publikacja, którą jeszcze przedstawiam dotyczy głównie ziół. W książce znajdziemy troszkę informacji o samej mistyczce oraz jej poglądów na naturę człowieka i świat roślin. Opisane są w niej również również lecznicze właściwości wielu ziół i ich stosowanie.

Projekt bez tytułu(1)

„Encyklopedia zielarstwa i ziołolecznictwa” Halina Strzelecka, Józef Kowalski 

Książka dla osób, które już odrobinę wiedzy podstawowej posiadają. Jest to kompendium zielarskie z prawdziwego zdarzenia, przeznaczone dla miłośników ziół, a także dla studentów, farmaceutów i lekarzy. Zawarte w książce obejmują pełną, wszechstronną informację o fitoterapii, jak uprawiać i zbierać rośliny lecznicze, jakie leki można wytwarzać z roślin, jak leczyć ziołami, jaką historię ma ziołolecznictwo. Ponadto technologie jakie stosowane są w farmaceutyce oraz jakie zioła i preparaty roślinne znajdują się w obrocie farmaceutycznym w Polsce.

projekt-bez-tytuc582u1-8

Książka „Leksykon ziół” część pierwsza H. Różański, Hubert Iwiński

Na samym końcu, ale bardzo gorąco polecam. 27 września 2019 r. ukazała się pierwsza część z cyklu zaplanowanych 10 części autorów H. Różańskiego i H. Iwińskiego. Ogółem autorzy chcą zgromadzić w książkach opis 240 roślin.  W pierwszej części znajdziemy dokładny opis 24 roślin leczniczych. W leksykonie znajdziemy składniki, działanie, wskazania, przeciwwskazania, zastosowanie w kosmetyce, formy podania i dawki przetworów z surowców. Jeśli na serio chcemy zabrać się za ziołolecznictwo uważam, że warto skompletować sobie ten leksykon. Ja osobiście korzystam bardzo często przy opisie ziół oraz ich zastosowaniu z wiedzy dr. Różańskiego i uważam go za autorytet w tej dziedzinie. Cykl zapowiada się bardzo obiecująco i w mojej biblioteczce zdecydowanie zamieszkają wszystkie części.

Projekt bez tytułu(1)

Na koniec pierwszej części polecanych książek „Dzika kuchnia” Łukasz Łuczaj

Książka inna niż wszystkie, to właściwie przewodnik po jadalnych roślinach Polski, jakimi obdarowuje nas Matka Natura. Biblia dla wegan, wegetarianów i entuzjastów zajadania wszelkich chwastów, którzy znajdą tu całą masę przepisów na bardzo ciekawe potrawy. Co więcej, to bardzo mądry zbiór tradycji, obyczajów i wierzeń, które nasze babki i dziadkowie przekazywali sobie od wieków.

Projekt bez tytułu(1) 

A tutaj książki przeznaczone dla odrobinę już wprawionych zielarzy, dla koneserów oraz zapalonych miłośników fototerapii. Książki, które tu przedstawiam to głównie stare wydania, nie sprawdzałam czy są wznowione i czy nowe wydania różnią się od oryginałów, co niestety ma często miejsce, dlatego podaję rok wydania egzemplarzy, które ja posiadam. Warto poszperać po antykwariatach kochani jeśli macie taką możliwość, osobiście udało mi się zakupić kilka ciekawych używanych książek.

„Zielona apteka Natury” James A. Duke (2005) 

Można powiedzieć, że to nie książka, a encyklopedia zdrowia. Nie ma w niej ilustracji, ale znajdziemy w niej sposoby na ponad 100 chorób i dolegliwości. Dr. James A. Duke to największy w Ameryce autorytet w dziedzinie leczniczych roślin i ziół dzieli się w tej publikacji swą wiedzą o tych ukrytych zasobach uzdrawiającej energii. Książka może być odrobinę trudna dla całkowitych laików na początku, ale jeśli na poważnie chcemy zająć się zielarstwem powinniśmy pomyśleć o jej zakupie. Nie wiem czy jest dostępna, ale jest to całkiem nowa publikacja, więc pewnie można ją znaleźć na rynku bez większego problemu, moje wydanie 2005 r i jest to wydanie pierwsze.

Projekt bez tytułu(1)

„Zioła i ich stosowanie” Barbara Kuźnicka, Maria Dziak (1977)

Niezmiernie interesująca i pasjonująca lektura, urozmaicona wstawkami historycznymi i dawnymi anegdotami. Dokładna informacja, odpowiadająca stanowi wiedzy dotyczącej ziół jako leków. Znajdziemy w niej się w niej m. in. takie rozdziały jak: „Zbiór i uprawa roślin leczniczych”, „Zioła dla urody”, „Zioła jako przyprawa kuchenna”, „Kalendarz zbioru ziół” i inne ciekawostki. Książkę widziałam niedawno w antykwariacie za 20 zł.

Projekt bez tytułu(1)

„Leki z Bożej apteki” Jan Schulz, Edyta Uberhuber (moje wydanie jest z roku około 1975, niestety brakuje pierwszej kartki więc dokładnie nie wiem, z tego co się orientuję wznowione wydania książki są dostępne, jednak czy zmienione czy w oryginalnej formie tego nie jestem w stanie powiedzieć). To książka z której korzystała moja babcia i ja również się z niej uczyłam. Napisana została w formie poradnika, językiem dość prostym i zrozumiałym. Dostarcza wielu praktycznych wskazówek, przedstawia również  zagadnienia natury psychologicznej , opartej na teologii zdrowia. Znajdziemy w niej konkretne zalecenia i receptury ziołowe dotyczące leczenia przeróżnych schorzeń. Książka nie zawiera ilustracji.

Projekt bez tytułu(1)

„Leksykon roślin leczniczych” Antonina Rumińska i Aleksander Ożarowski (1990)

Książka napisana kilka dekad temu, ale nie straciła nic na aktualności! W książce znajdziemy bardzo precyzyjnie opisane rośliny, opatrzone nazwą łacińską i tłumaczeniem w kilku językach. Każde zioło zajmuje dwie duże stronice tego leksykonu i prócz ilustracji znajdziemy informacje o uprawie, właściwościach i cechach charakterystycznych roślin.

Projekt bez tytułu(1)

„Wróćmy do ziół” O. Andrzej Klimuszko (1988)

To również jedna z moich pierwszych lektur o ziołolecznictwie. W książce znajdziemy mnóstwo receptur na mieszanki ziołowe na wszystkie możliwe dolegliwości. Książka raczej dla osób, które już co nieco znają zioła. Książka nie zawiera ilustracji. Na rynku dostępna jest publikacja „Wróćmy do ziół leczniczych” tegoż autora, niestety treść jej jest już odrobiną inna niż oryginału, ale również bardzo ciekawa.

Projekt bez tytułu(1)

Polecam również unikat „Uprawa i zbiór roślin leczniczych” Jana Muszyńskiego z roku 1947 roku. Książka zawiera bardzo przydatny kalendarzyk zbioru i tablicę suszenia ziół. Bardzo ciekawe, oryginalne wydanie, mnóstwo cennych informacji, których nie znajdziemy w innych książkach. Książka niestety trudno dostępna i cenią sobie za nią około 300 zł.

352x500

„Ziołolecznictwo i leki roślinne” Jan Muszski (1946)  Książka zawiera praktyczne wskazówki co do stosowania terapii ziołowych, unikalne receptury i mnóstwo cennych porad i cennych informacji. Książka raczej dla wprawionych już zielarzy. Książkę widywałam w antykwariatach, za nieduże pieniądze.

57f6d10101144d11f533e83008b5b470dd19

I jeszcze jedna książka Dr. Muszyńskiego, która zasługuje na uwagę, to „Roślinne leki ludowe” z 1958. Książka niestety również należy do rzadkości, ale warto jej poszukać ponieważ zawiera bardzo wiele cennych informacji, których nie znajdziemy w innych publikacjach.

Projekt bez tytułu(1)

Na koniec polecam również cykl książek z serii: „Ziołolecznictwo Ojców Bonifratów” jest ich sporo na rynku i są również dość ciekawymi publikacjami.

ziololecznictwo-ojcow-bonifratrow-w-iext43240282

Nie sposób wymienić mi wszystkich książek, które chciałabym polecić, bo jak już pisałam, każda jest inna i z każdej można nauczyć się czegoś nowego, dlatego niebawem opiszę kilka kolejnych pozycji, które dzisiaj pominęłam.

Na koniec podam jeszcze autorów, których książki są według mnie godne polecenia i warto je zakupić gdy nadarzy się okazja: Jan Muszyński, Sebastian Kneipp, Maria Treben, Witold Poprzęcki, James A. Duke, Jan Grande, Ojciec Franciszek Sroka, August Czarnowski, Andrzej Klimuszko, Henryk Różański, Aleksander Ożarowski, Zbigniew Nowak.

Pozdrawiam z miłością Dziewanna

 

 

Jedna uwaga do wpisu “Książki o ziołach, które warto mieć w domu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s