Piołunówka i Absynt „zielona wróżka”.

absynt-absinth-zielona-wróżka

Absynt dzisiaj używany jest jako trunek wyskokowy jednak początkowo nie powstał on po to, aby dostarczać ludziom mocnych wrażeń z pogranicza rzeczywistości i snu.

Większość historycznych źródeł podaje, że nazwy absynt po raz pierwszy użyły w reklamie szwajcarskie siostry Henriod w roku 1769. Ich „Bon Exrait d’Absinthe” miał być lekarstwem na wszelkie dolegliwości. Siostry nie wymyśliły jednak samego trunku, lecz tylko nadały mu nazwę. Na pograniczu włosko-szwajcarskim od setek lat produkowano ziołowe nalewki, których głównym składnikiem był suszony piołun. Jednak siostry Henriod postanowiły sprzedawać spirytusowy ekstrakt piołunu świeżego – z dodatkiem anyżu, kopru włoskiego i melisy cytrynowej jako mocną nalewkę, ułatwiającą trawienie po sutych posiłkach. Zawarty w liściach chlorofil nadaje nastawowi głęboki zielony kolor, a olejki eteryczne gorzki smak. Powstały napój jest zawiesiną, bo nie wszystkie jego składniki rozpuszczają się w alkoholu. Stąd efekt mętnienia, które obserwuje się po dodaniu wody. W takiej postaci poznali absynt dwaj Francuzi Henri Dubied i jego zięć Henri-Louis Pernod. Odkupili oni od Szwajcarek recepturę i w 1805 roku otworzyli własną wytwórnię w leżącym w pobliżu szwajcarsko- -francuskiej granicy Pontarlier.

W ciągu pierwszych lat produkowali zaledwie kilkaset butelek rocznie. Sytuację zmieniła wojna z Algierią, która wybuchła w 1864 roku. Wówczas to generałowie armii francuskiej postanowili dodać absynt do codziennych racji żywnościowych żołnierzy. Miał zapobiegać zatruciom pokarmowym i leczyć choroby skórne, (chodzą słuchy, że tak naprawdę chodziło o skryte upijanie wojaków). Do dziś nie wiadomo, który powód był prawdziwy. Nie ulega jednak wątpliwości, że ostatecznie zwyciężyła firma Pernod.

the-history-of-absinthe-the-way-from-fairies-to-witches-and-back_4

Pod koniec wojny Pernod produkował już 20 tysięcy litrów absyntu rocznie i choć sprzedawał go armii za niską cenę „wychodził na swoje”. Kiedy w 1871 roku wojna się skończyła, ceny zielonego trunku poszły w górę, ale to nie powstrzymywało jego zwolenników powracających z wojska. Wkrótce w większości francuskich knajpek byli żołnierze pytali o absynt. Trunek zyskał taką popularność, że przerwę na drugie śniadanie zaczęto nazywać „zieloną godziną”. Początkowo podawano go w małych szklaneczkach z dodatkiem lodu. Później zaczęto dolewać jeszcze zimnej wody, a gdy po trunek sięgnęły także panie, kolejnym składnikiem stał się syrop z trzciny cukrowej. Z czasem, także w Polsce, rozpowszechniła się rytualna metoda picia: na małą łyżeczkę należało nabrać cukru, potem zaś zanurzyć ją w absyncie, by wsiąkł w cukier. Następnie podpalano zawartość łyżeczki, a gdy ogrzany cukier stopił się i spłynął do szklanki, należało szybko wymieszać trunek i wypić. Niektórzy, m.in. Witkacy, mieli specjalne łyżeczki z kilkoma otworami, ułatwiającymi moczenie cukru w absyncie.

Dlaczego „zielona wróżka” otóż osobnicy pijący absynt twierdzili, że w omamach, często o charakterze erotycznym, odwiedza ich piękna zielona kobieca postać. Ciekawe i nieprawdopodobne, prawda? Jednak można to łatwo wytłumaczyć albowiem piołun (Artemisia absinthium piołun będę o nim pisała niebawem obszerniej), zawiera tujon a ten spożyty w dużych ilościach powoduje między innymi halucynacje, zaczyna widzieć się rzeczy najpierw na żółto, potem na niebiesko. Dodatkowo anyż odegrał tu zapewne również swoją rolę, bowiem roślinki w połączeniu działają równocześnie uspokajająco i pobudzająco.

Malarz Victor Oliva uwiecznił nawet ową wróżkę na płótnie.

absynt_03.jpg

W taki oto sposób z leczniczej nalewki absynt stał się wysokoprocentowym ziołowym likierem, kultowy napitkiem XIX wieku Paryża.

Absynt otrzymuje się w procesie destylacji różnego rodzaju ziół  głównie piołunu i anyżu, z dodatkiem kopru włoskiego, hyzopu i innych ziółek. Swój przepiękny zielony kolor zawdzięcza chlorofilowi znajdującemu się w tkankach roślin.  Namiętnie pijały go różne znakomitości między innymi Van Gogh, Toulouse-Lautrec, Rimbaud, Hemingway, Picasso. Z czasem powstawało bardzo wiele różnych sposobów spożywania owego trunku, które urosły do rangi rytuałów np. „rytuał ognia”, „rytuał wody”.

W drugiej połowie XIX wieku zaczęto bardzo krytycznie przyglądać się absyntowi, a to dlatego, że występowały przypadki zapicia się nim na śmierć.

Uważano, że winny jest zawarty w zielu tujon. Tymczasem, o ile tujon mógł przywołać zieloną wróżkę z krainy marzeń, w absyncie nie znajdowało się go na tyle, aby zabić delikwenta. Dlaczego? Ponieważ absynt jest tak gorzki, że nie dałoby się wypić zabójczej dawki tujonu ( za taką uważa się 45 mg na kilogram ciała). Przypuszczalnie wina stała raczej po marnej jakości samego alkoholu, bowiem dawniej nikt go nie badał i zazwyczaj był on po prostu bardzo zanieczyszczony.

14acf2776dfd055f7d1b5c8e78dca83a53933b4c

 

Wokół absyntu powoli zaczęła narastać moralna panika. Głośno było o szaleństwie van Gogha, który pod wpływem dużej dawki absyntu najpierw obciął sobie ucho, a później się zastrzelił. Opętany przez ten trunek Verlaine postrzelił Rimbauda, na domiar złego jedna z rozpowszechnianych w 1912 roku plotek głosiła, że „Titanic” zatonął, ponieważ jego kapitan był pod wpływem absyntu.

Złą sławę Absyntu podsycił szczególnie incydent z 1905 roku, z którym o wiąże się do dzisiaj stare porzekadło:„Szewska pasja”. 

A było to tak: Jean Lanfrare zamordował w pijackim szale swoją ciężarną żonę i dwójkę małych dzieci. Miał ku temu poważny powód:  żona odmówiła mu wypolerowania butów. Tego pamiętnego dnia Lanfrare spił się winem, innymi destylatami pośledniej jakości oraz właśnie absyntem. Wszystko na dodatek popił kawą. Jego napad szału (“szewska pasja”) został jednak przypisany jedynie naszemu bohaterowi – absyntowi. Więzienny psychiatra stwierdził, że oskarżony wykazał działania typowe dla ofiary uzależenia absyntowego. Trzy lata później zatroskani o zdrowie i życie pijaków szwajcarscy obywatele przegłosowali w referendum zakaz spożywania absyntu. W roku 1915 zakazano absyntu w wielu krajach europejskich oraz w Stanach Zjednoczonych.

W roku 1998 zniesiono zakaz sprzedaży absyntu, jednak postanowiono go dokładnie kontrolować. Formalnie stało się to 29 października 1991 roku, wprowadzono przy tym ograniczenie: zawartość tujonu w wódkach nie może przekroczyć 10 miligramów na litr alkoholu. Absynt z końca XIX wieku zawierał go ośmiokrotnie więcej! W 2011 roku w parlamencie francuskim przegłosowano ustawę która pozwala na produkcję absyntu dawnymi metodami, oczywiście, przy użyciu wysokojakościowego alkoholu. Od tej pory można znowu cieszyć się absyntem i … spotykać na powrót z zieloną wróżką. Aczkolwiek ponoć od ponad stu lat nikt nie widział już absyntowej wróżki. Ciekawe dlaczego? Jeśli więc komuś z was kochani uda się ją spotkać, napiszcie o tym koniecznie.

9c9adbf3cbcd909a44ac50dae8a188c657805770

ABSYNT – Zielona wróżka

A oto najlepsza wersja domowego absytnu jaki udało mi się znaleźć w którym pominięty zostanie proces destylacji.  Zażywamy go leczniczo w ilości 25 ml dwa razy dziennie.

Składniki:  (zioła suszone)

30 g. piołunu, 8,5 g. liści hyzopu, 1,8 g. kłącza tataraku, 6 g. melisy, 30 g. owoców anyżu, 25 g. owoców kopru włoskiego, 10 g. anyżu gwiazdkowego, 3,3 g. owoców kolendry siewnej, 800 ml. spirytusu, 600 ml. wody.

Przygotowanie:

Zioła umieścić w dużym słoju i lekko zwilżyć, dodać spirytus, macerować 7 dni od czasu do czasu potrząsając słojem. Dodać wodę i macerować jeszcze jeden dzień. Zlać zlew pozostawiając na dnie osad. Zioła odcisnąć, zmoczyć ponownie odrobiną wódki i jeszcze raz dobrze odcisnąć.

Z tego nastawu możemy przygotować prawdziwy, destylowany absynt, ale nie zdradzę wam przepisu, jeśli komuś bardzo zależy na pewno znajdzie na własną rękę.

Absinthe shots with burning sugar and lime slices on dark background

NALEWKA PIOŁUNOWA 

Nalewka piołunowa doskonałym działaniu przeciw robaczycy, na pobudzenie przewodu pokarmowego, przemiany materii oraz poprawę samopoczucia, ponadto przy nerwicach wegetatywnych. Zażywać należy przez 1-2 tygodnie, po czym kurację przerwać.

PRZYGOTOWANIE

2 świeżo ścięte pędy wraz z pączkami kwiatowymi, potłuczone tłuczkiem do mięsa- wkładamy do butelki 1 l na całą długość butelki, zalewamy gorącym alkoholem i zostawiamy na 4 – 5 tygodni. Gałązek nie wyjmujemy.

P5171644.jpg

PIOŁUNÓWKA 

Doskonały środek na niestrawności i bóle żołądka. Zażywamy po kieliszeczku raz do dwóch razy dziennie przed jedzeniem. Stosować z ostrożnością u pacjentów z nadkwaśnością lub wrzodami żołądka. Jednak nie znajduje to potwierdzania w obecnych badaniach. Przeciwnie, analizy wykazały, że związki zawarte w piołunie chronią przed uszkodzeniami układu pokarmowego, owrzodzeniami i nowotworem żołądka.

SKŁADNIKI

Po 3 gałązki wysuszonego piołunu, dziurawca wraz z liśćmi i kwiatami, 1 liść geranium, 8 ziaren czarnego pieprzu, 1 torebka ekologicznej czarnej herbaty, 1 łyżka miodu lub 2 łyżeczki cukru kokosowego lub brązowego, 1 litr wódki 40 – 60 %.

PRZYGOTOWANIE

Gałązki piołunu i dziurawca zalać w słoju wódką, dodać pozostałe składniki. Słój zakręcić, owinąć ściereczką zamoczoną we wrzątku i wstawić na 2 godziny do gorącej wody. Wyjąć torebkę z herbatą, zakręcić i odstawić w ciemne miejsce na 7 dni. Przefiltrować i sklarować. Nalewka powinna dojrzewać im dłużej tym lepiej.

Pozdrawiam z miłością Dziewanna.

images

UWAGA! 

Nie jestem lekarzem, jestem tylko skromną szamanką, nie musisz się ze mną zgadzać, a ja nie odpowiadam za złe zastosowanie lub zrozumienie wyżej wymienionych porad. Służą one wyłącznie w celach informacyjnych. Piołun zawiera tujon, który w dużych ilościach może poważnie zaszkodzić, a nawet doprowadzić do śmierci. Wszelkie kuracje lecznicze należy skonsultować z lekarzem, albo lepiej z dobrym naturopatą.

Jedna uwaga do wpisu “Piołunówka i Absynt „zielona wróżka”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s