Bylica pospolita – właściwości, zastosowanie, magia.

„Bylica oczyści i usunie zgniliznę, której się chory wcześniej nabawił wskutek jedzenia i picia”.

Hildegarda z Binen

Magiczny zielnik Dziewanny(2).png

BYLICA POSPOLITA Artemisia vulgaris

Przez poczatkujących zielarzy bywa mylona ze swoją kuzynką bylicą piołun (Artemisia absinthium). Rzeczywiście, obie rośliny mają wspólne cechy, jednak kiedy poznamy bliżej obie rośliny zauważymy, że roślinki mocno się od siebie różnią.
Bylica pospolita ma ciemnozielone liście, lekko srebrzyste od spodu i czerwone łodygi, jej kwiaty są drobne i brunatno-żółte.
Piołun wyróżnia się srebrzystoszarymi, miękkimi w dotyku liśćmi, zielonoszarymi łodygami i intensywniejszym gorzkim zapachem, jego kwiaty są żółtawe.
Bylicę pospolitą można spotkać dosłownie wszędzie, bylica piołun preferuje gleby suche i wapienne, uwielbia miejsca mocno nasłonecznione.

W dawnych rękopisach średniowiecznych roślina bywa wymieniana bardzo często pod nazwą bylicy, rzadziej czarnobilu lub czernobilu. Bylica pochodzi od słów byl, bylije – roślina, a nazwa bielica powstała raczej z powodu ludowego przekształcenia mniej jasnej bylicy na bardziej zrozumiałą bielicę od bel. W Łowiczu zowie się ją belica, a na Podhalu bielica lub białuga na Litwie. W księgach XV–XVI wieku bylica nazywana jest matką roślin.

Artemisia, quae alio nomine dicitur mater herbarum.

Dawniej mawiano w Polsce, że bylica posiada własności lecznicze, a nawet cudotwórcze. Powszechnie stosowano różne kąpiele z wykorzystaniem bylicy. Biretowski (1769) polecał kąpiele w wywarze z bylicy w celu zmiękczenia kamieni moczowych.

Zarówno młodzi, jak i starzy korzystają z kąpieli w bylicy, gdyż wzmacniają one ciało.

W okolicach Krakowa stosowane są kąpiele w bylicy, ponieważ pomagają one na różne dolegliwości, w tym kolkę, wzmacniają dzieci, zwłaszcza takie, które są słabe. W okolicach Radomia w celu wzmocnienia kąpie się dzieci w wannach z bylicy i macierzanki. Zaś w okolicach Lublina wykąpanie dzieci ma pomagać w przypadku wysypki. W dawnych źródłach, zwłaszcza u Syreńskiego, spotyka się liczne zalecenia bylicy w chorobach dziecinnych i stwierdza, że: dziatki podkadzane zachowuje od chorób, a czyni czerstwymi i ochotnymi.

Bylicy używano też od dawna przeciwko bólom głowy. Także w rękopisie łowickim z XVIII wieku mamy zalecenie na zawroty głowy: gotować bylicę w occie i myć tym na ciepło głowę.

Kalendarz uniwersalny jezuicki (1750) zaleca przeciwko wielkiej chorobie piwonię z bylicą, które to: ducha nieczystego z człowieka wyganiają. W pow. Chrzanów chorym na padaczkę podają odwar z bylicy przeciw napadom epileptycznym, uśmierza on chorobę i zapobiega jej powtarzaniu się.

Bylicę stosował lud polski także przeciw rozmaitym boleściom żołądkowym. Na na bóle w plecach robi się rozparzone okłady z bylicy, lub kąpiele które są pomocne na wszelkie bóle w krzyżach. W domowym lecznictwie na Wołyniu i Zawoi używało polskie ziemiaństwo ok. 1830 roku bylicy, którą gotowano w winie i dawano do picia ciepłą po kwaterce w celu usunięcia puchliny z ciała.

Bylicę stosowano także w rozmaitych chorobach kobiecych. W dawnych zielnikach polskich szczególnie wiele było o tym wzmianek. Compendium medicum (1719) powiada, że wierzchołki bylicy roztarte z czosnkiem i przyłożone na pępek sprowadzają miesięczne czyszczenie. Również w lekach domowych ziemiaństwa na Wołyniu ok. 1830 roku: bylica gotowana w winie i pita miesięczną chorobę zatrzymaną wywodzi.
Tenże rękopis zaleca na zaziębienie macicy naparzanie się bylicą w połączeniu z innymi ziołami, jak boże drzewko, szalej czy dziewanna.

Bylica należy również do ziół wywołujących płodność. Syreński (1613) zaznacza, że panie niepłodne czyni bylica płodne, a zarazem że płód czerstwy utrzymuje. Tenże Syreński podaje jednak także wiadomość sprzeczną z powyższą, a mianowicie że korzeń w ręku trzymany powoduje poronienie. W Krakowskiem kobiety niepłodne piją odwar z bylicy zebranej na koniecznie dziewięciu miedzach.

z24387887AMP,Ze-wzgledu-na-to--ze-istnieje-kilkaset-gatunkow-by.jpg

OPIS

Bylina dorastająca do 1,5 metra wysokości, o łodygach zwykle czerwono nabiegłych. Liście pierzastodzielne z wierzchu ciemnozielone, spodem białawo-wełniste, o odcinkach podłużnych, głęboko o odległe piłkowanych. Koszyczki kwiatowe drobne, liczne, zebrane w wiechę; kwiaty tylko rurkowe, żółte lub czerwone, brzeżne – żeńskie, wewnętrzne – obupłciowe; owocem jest niełupka.

Bylica piołun to ziółko wielce pożądane, znane powszechnie ze swojej intensywnej mocy, podczas gdy bylica pospolita uchodzi za mało znaczącą roślinę.
Często wysyłacie do mnie zdjęcia bylicy pospolitej z zapytaniem, czy to piołun, a kiedy odpowiadam, że nie, czuję wasze wielkie rozczarowanie.
Uważam, że powszechna opinia o bylicy pospolitej, jest dla niej wielce krzywdząca.
Pora to zmienić, ponieważ roślina ma również wiele do zaoferowania, jej działanie jest podobne, ale jest łagodniejsza i bezpieczniejsza niż jej kuzynka bylica piołun.
Dla osób, które kuracji piołunem z różnych powodów stosować nie mogą oraz dla małych dzieci bylica pospolita może okazać się wspaniałą alternatywą.
W dawnych rękopisach średniowiecznych roślina bywa wymieniana pod nazwą bylicy, rzadziej czarnobilu lub czernobilu.
Bylica pochodzi od słów byl, bylije-roślina, a nazwa bielica powstała raczej z powodu ludowego przekształcenia mniej jasnej bylicy na bardziej zrozumiałą bielicę od bel.
W Łowiczu zowie się ją belica, na Podhalu bielica lub białuga na Litwie.
W księgach XV–XVI wieku bylica nazywana jest matką roślin.
„Artemisia, quae alio nomine dicitur mater herbarum”
Dawniej mawiano w Polsce, że bylica posiada własności lecznicze, a nawet cudotwórcze.
Powszechnie stosowano różne kąpiele z wykorzystaniem bylicy.
Biretowski (1769) polecał kąpiele w wywarze z bylicy w celu zmiękczenia kamieni moczowych.
„Zarówno młodzi, jak i starzy korzystają z kąpieli w bylicy, gdyż wzmacniają one ciało”.
Bylica pospolita była w oczach naszych przodków rośliną niezwykłą. Wierzono, że kryje w sobie moc oczyszczającą i ochronną, a jej zapach odstrasza nie tylko insekty i owady, ale i wszystko co mroczne i złe.

 

16r-artemisia-vulgaris_syberianhealth

MAGIA

Poleskie szeptuchy używały bylicy do odczyniania uroków oraz zamawiania chorób. Spiczyński (1542) pisze, że dym z bylicy przegania diabła z domostwa. Również według  Syreńskiego (1613) w wigilię św. Jana w domach wieszana szataństwo z domu wypędza. Także według Marcina z Urzędowa (1595) rozwieszona w domu roślina oddala czary. Syreński wspomina, że bylica stosowana zewnętrznie i wewnętrznie odpędza wszelkie szkody pochodzące z czarów. Temu, na kogo rzucony został czar, można również pomóc, obwiązując bylicę wokół szyi. Synod klechów podgórskich (1607) oraz Chmielowski (1754) również wspominają o używaniu bylicy do wszelakich czarów.

W okolicach Nowego Targu stosuje się bylicę, w połączeniu z innymi ziołami, przeciw czarownicom, dlatego w celu odpędzenia lub unieszkodliwienia czarownic zalecają się udać przed wschodem słońca na dziewiątą miedzę, zebrać bylicę, tymianek itp., osuszyć i dobrze okadzić całą oborę. W okolicach Krakowa wierzy się, że gdy pies zje bylicę, może rozpoznać wiedźmę.

Bylicę stosuje się również przeciw urokom. Należy okadzić osobę, na którą rzucony został urok.

Bylicę stosuje się już od zamierzchłych czasów jako środek przeciw piorunom. Wedle Syreńskiego podczas burzy kadząc święconą bylicą, zabezpiecza się dom od pioruna.
Gdy bardzo grzmi i błyska się, kadzą bylicą po domach, bylica bowiem odpędza złe duchy, które wywołują burzę.

Syreński podkreśla, że w wigilię św. Jana zawieszano w domach nad drzwiami,
wrotami i oknami bylicę, która szataństwo z domu wypędza, a od guseł i czarów chroni. Marcin z Urzędowa podaje, że bylicy używano przy sobótkach, ofiarując ją diabłu.
O wielkiej roli bylicy przy sobótce wspominają także Mikołaj Rej i Jan Kochanowski. Ulryk Werdum w swoim dzienniku z podróży po Polsce (1670– 1672) podaje, że na dachach wiejskich chat w okolicy Łowicza sterczało na około pełno bylicy, którą w noc św. Jana przeciw czarom zatykają.
Także w wierzeniach ludowych mamy częste przykłady tych zwyczajów. W Kielckiem w wigilię św. Jana Chrzciciela lud zbiera bylicę, którą zatyka na czterech węgłach domu i nad wejściem, aby przez cały rok choroby nie miały doń przystępu. Albo też zbiera się bylicę z rana przed wschodem słońca i zatyka w strzechę, aby odjąć czarownicom moc
szkodzenia ludziom i bydłu.

Dziewczęta w Świętokrzyskim natomiast zarzucają bylicę na dach w celu szybkiego zamążpójścia. Lokalnie, jak w Lubelskiem, podkreśla się, że bylicą przystraja się te chaty, w których jest dorosła dziewczyna. Natomiast w Wielkopolsce w wigilię św. Jana dziewczyna wyrywa bylicę w samo południe i uważa, co pod nią znajduje, jeśli jest węgielek, wyjdzie za mąż, jeśli zaś robak, straci wianek.

640px-ArtemisiaVulgaris

Starym zwyczajem jest także przepasywanie się bylicą. W dawnych pieśniach sobótkowych mówi się o bylicy i przepasywaniu się tym zielem przez dziewczęta. W związku z tym istnieją wierzenia, że to przepasywanie się chroni dziewczęta od bezpłodności i wszelkiego nieszczęścia. W Sandomierskiem dawniej rozniecano ognie sobótkowe bylicą. W Łomżyńskiem palono to ziele przy obrzędzie sobótki w celu odpędzenia czarownic i czarów. Koło Wejherowa na Pomorzu wyrywają bylicę o dwunastej w południe, ponieważ w korzeniach tej rośliny są węgielki uzdrawiające.

W ogóle lud opasuje się bylicą, co ma chronić od bólu krzyżów w czasie żniw. W Kieleckiem zaraz rano po wstaniu opasują się bylicą i tak chodzą do wieczora, aby krzyże nie bolały przy żniwie. Podobne wierzenia w Lubelskiem i zachodniej Małopolsce.

W Noc Kupały, kiedy ogień i woda łączyły swoje siły, bylica była jednym z najważniejszych ziół obrzędowych. Wplatano ją w wianki świętojańskie, które puszczano na wodę, prosząc o szczęście i powodzenie.
Noszono gałązki ziela przy pasie lub w butach, aby chroniły wędrowca przed zmęczeniem, chorobą i złym okiem.
Wieszano ją nad drzwiami i oknami, by chroniła dom przed czarownicami, piorunami i nieszczęściem.
Wrzucona w ogień stawała się ziołem oczyszczającym i ochraniającym.
Ziele bylicy wiązano z energią i siłą kobiecą. Uważano, że pomaga w sprawach płodności i porodu.
W okolicach Krakowa niepłodne kobiety zbierały po jednej bylicy z każdej miedzy, a musiało ich być dziewięć, następnie piły przyrządzany z niej odwar.
Gałązki bylicy wkładano pod poduszkę, by śnić sny prorocze, a dziewczęta wierzyły, że wskaże im podczas snu przyszłego męża.
W Wielkopolsce w wigilię św. Jana panny wyrywały bylicę w samo południe i sprawdzały, co pod nią się znajduje, jeśli węgielek, wyjdzie za mąż, jeśli zaś robak, straci wianek.
Poleskie szeptuchy używały bylicy do odczyniania uroków oraz zamawiania chorób.
Spiczyński (1542) pisze, że dym z bylicy przegania diabła z domostwa. Mawiano również, że dym z bylicy otwiera „wewnętrzne oko” i pozwalać zajrzeć w świat duchów.
Dla Słowian bylica była amuletem splecionym z naturą. Do dziś w ludowych przekazach nazywana jest rośliną świętą.
O wielkiej roli bylicy przy sobótce wspominają także Mikołaj Rej i Jan Kochanowski.
Ulryk Werdum w swoim dzienniku z podróży po Polsce (1670– 1672) podaje, że na dachach wiejskich chat w okolicy Łowicza sterczało na około pełno bylicy, którą w noc św. Jana przeciw czarom zatykano.

Żywiołem bylicy jest powietrze. Bylica to bardzo magiczna, silnie oczyszczająca i ochronna roślina. Nasila zdolność do przewidywania przyszłości, wzmacnia zdolności paranormalne, sprowadza prorocze wizje, pozwala uwierzyć we własne siły i zdolności. Ziółko posiada również zdolność rozbudzania namiętności.

Spanie na poduszce wypełnionej bylicą sprowadza prorocze sny.

Palona w kadzielnicy oczyszcza z negatywnych energii, wzmacnia intelekt, uspokaja i poprawia nastrój.

Palona wraz ze swoją siostrą Artemisia absinthium podczas wróżenia ułatwia prognozowanie przyszłości.

Noszona przy sobie zwiększa naszą atrakcyjność seksualną i płodność.

Bylica w domu i ogrodzie chroni przed negatywną energią i agresją psychoenergetyczną.

Bylica włożona do butów podróżnego przed długą drogą, zapewni bezpieczeństwo w podróży i szczęśliwy powrót do domu.

thumb.jpg

W medycynie ludowej uchodziła za ziele na wszelkie boleści żołądkowe i stosowana była jako środek pobudzający trawienie, żółciopędny i rozkurczowy.
Kobiety wykorzystywały ją także przy bólach menstruacyjnych, skąpych lub nieregularnych miesiączkach.
Używana była również jako środek napotny przy gorączkach i przeziębieniach.
Stosowana była do okładów na rany, owrzodzenia i ukąszenia. A także przy przewlekłym zmęczeniu, reumatyzmie czy problemach skórnych.
Stosowana była także jako zioło przeciwrobacze podawane dzieciom, dorosłym, a nawet zwierzętom przy robaczycy.
Bylicę zbieramy w pełni kwitnienia, ścinając górne pędy (20-30cm).
Korzenie pozyskujemy wczesną wiosna lub późną jesienią.
Ziele suszy się bardzo szybko, jeśli suszymy w suszarkach ziele temperatura do 35–40°C nie wyżej, aby nie stracić olejków eterycznych.
Korzenie w temperaturze do 40°C.
Badania współczesne potwierdzają te właściwości.
Wykazują, ze bylica poprawia perystaltykę jelit i łagodzi niestrawności. Posiada działanie rozkurczowe, łagodzi skurcze mięśni gładkich przewodu pokarmowego.
Wspomaga oczyszczanie układu moczowego, działając łagodnie moczopędnie.
Działa przeciwzapalnie i odkażająco, zarówno przy stanach zapalnych przewodu pokarmowego, dróg moczowych, jak i skórnych.
Bylica posiada również działanie wykrztuśne, stymuluje wydzielanie i ułatwia odkrztuszanie przy suchym kaszlu i podrażnionych drogach oddechowych.
Poprawia elastyczność naczyń krwionośnych i ogólną wydolność krążenia.
Łagodzi bóle menstruacyjne, reguluje nieregularne krwawienia.
Działa również wzmacniająco i przeciwpasożytniczo oraz (w formie nalewki) kojąco na układ nerwowy, znosząc lęki i napięcia.

NAPAR

1 łyżkę ziela zalać 250 ml. wrzącej wody, odstawić pod przykryciem na 20 minut.
Pić 3-4 razy dziennie po 100-150 ml.

NALEWKA

Pół szklanki ziela zalać 400 ml alkoholu 40%, macerować 14 dni w ciemnym miejscu.
Zażywać 3 razy dziennie po 10-15 ml.

INTRAKT

Ze świeżego ziela można też przyrządzić intrakt i zażywać go jak nalewkę. Intrakt przygotowujemy jak nalewkę z tą różnicą, że ziele zalewamy gorącym alkoholem.

ODWAR NA DOLEGLIWOŚCI PĘCHERZYKA ŻÓŁCIOWEGO

3 łyżki świeżego lub 2 suchego korzenia bylicy zalać 0,5 litra zimnej wody, ogrzewać powoli do wrzenia, następnie gotować na wolnym ogniu pod przykryciem 5 minut.
Zdjąć z ognia, pozostawić jeszcze na 10 minut, przecedzić.
Odwar pić rano na czczo, a następnie w południe i wieczorem przed posiłkami po pół szklanki.

NA WZMOCNIENIE, PRZY ANEMII, BLEDNICY, PROBLEMACH TRAWIENNYCH

Sproszkowany korzeń bylicy mieszamy w równych częściach ze sproszkowaną pokrzywą. Zażywamy 3 razy dziennie po łyżeczce popijając wodą.

47679697_1728329783938820_1751504366436614144_n

KĄPIEL BYLICOWA

Kąpiel zalecana przy bólach stawów, mięśni, bólach kręgosłupa, nerwobólach oraz celach wzmacniających i oczyszczających.

3 łyżki ziela lub 2 łyżki korzenia zalewamy litrem zimnej wody i pozostawiamy do maceracji na 2 – 3 godziny. Następnie na wolnym ogniu doprowadzamy do wrzenia, pozostawiamy jeszcze na 10 minut, przecedzamy i wlewamy do kąpieli wodnej.

REGENERUJĄCA WCIERKA DO WŁOSÓW

3 łyżki ziela zalewamy 250 ml. wrzącej wody, po przestudzeniu mieszamy z alkoholem 40 % w równych proporcjach. Stosujemy codziennie wcierając w skórę głowy.

SPRAY NA KOMARY

4 łyżki ziela zaparzamy 250 ml. wrzącej wody, po przestudzeniu mieszamy z 200 ml. alkoholu 40 %. Przelewamy do buteleczki z atomizerem, spryskujemy odsłonięte części ciała.

PODUSZKA Z BYLICY
Do lnianego woreczka wsypać suszone liście i kwiaty bylicy, następnie go zaszyć.
Poduszka ułatwia zasypianie, otwiera 3 oko i przywołuje prorocze sny.
Mam cichą nadzieję, że odtąd ci, którzy wyruszą na poszukiwania piołunu, nie poczują rozczarowania, gdy zamiast niego spotkają na swojej drodze jego kuzynkę bylicę. Jest to naprawdę potężny sprzymierzeniec naszego zdrowia.

Z miłością Dziewanna

UWAGA! 

Bylica pospolita to roślina o długiej tradycji stosowania, ale zanim rozpoczniemy kuracje ziołowe należy zawsze zapoznać się z ewentualnymi działaniami niepożądanymi. Pamiętajcie o tym kochani.
Bylica ma działanie pobudzające mięśnie macicy i może wywołać skurcze, jest przeciwwskazana w ciąży. Nie zaleca się jej także w okresie karmienia piersią.
Przy poważnych schorzeniach wątroby i nerek należy zachować ostrożność, ziele w nadmiarze może obciążać te narządy.
Bylica pospolita nie powinna być stosowana przez osoby cierpiące na ostre zapalenie wyrostka robaczkowego oraz ostry nieżyt żołądka bądź jelit.
Ze względu na możliwe działanie emmenagogiczne (pobudzające miesiączkę), może osłabiać skuteczność antykoncepcji hormonalnej.

Materiały zawarte na tej stronie nie stanowią żadnej porady o charakterze medycznym, służą one wyłącznie w celach informacyjnych. Nie odpowiadam za złe zastosowanie lub zrozumienie powyższych treści.
Wszelkie kuracje lecznicze należy skonsultować z lekarzem.


Jeśli chcesz umówić się na konsultację, poradę lub dobór ziół lub kuracji, napisz do mnie maila. Zapraszam serdecznie.
zielnikdziewanna@gmail.com

 

bylica_pospolita4.jpg

Bibliografia
„Ziołolecznictwo” Witold Poprzęcki,
„Święte zioła poleskich znachorek” Alicja Chrzanowska,
„Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych” Słownik Adama Fischera Monika Kujawska, Łukasz Łuczaj

Strzelecka H., Kowalski J.
Chemiczne i farmakologiczne właściwości roślin leczniczych.

Ożarowski A., Jaroniewski W. Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie.

Strony
https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=http://www.gramzdrowia.pl/arzt-henry-rozanski/herb/bylica-pospolita-artemisia-vulgaris.html&ved=2ahUKEwjOgt7z6eqVAxW7QlUIHc0qNFoQFnoECB4QAQ&usg=AOvVaw02Oup-02sf2mDhsRO1PH_h

http://www.rozanski.ch/fitoterapia1.htm

10 uwag do wpisu “Bylica pospolita – właściwości, zastosowanie, magia.

  1. Dzieki Ci Wspaniala Istoto… Wiedza, ktora sie dzielisz z nami bardzo przybliza nas do Natury i pozwala odciac sie od zaklamania… Stworzylas cudowny blog… uwielbiam Ciebie i wszystko co na tym blogu przedstawiasz… Jeszcze raz dzieki i wszystkiego najlepszego kochana.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz