Kto pamięta, jakie święto obchodzili 24 marca nasi przodkowie?

Marzec, miesiąc zwany dawniej brzeźniem, to czas, kiedy ziemia budziła się do życia, a ludzie żyjący w rytmie natury czcili wszystko, co związane było z odradzającą się przyrodą, płodnością i nadzieją na urodzaj. To właśnie mniej więcej 24 marca słowianie obchodzili świeto zwane Konopielka.
Dziś konopie budzą skojarzenia głównie z kontrowersją, albo przemysłem niszowym. Tymczasem uprawa tych cudownych roślin przez naszych przodków była czymś oczywistym. Aby była jasność. Mówimy o konopiach siewnych (Cannabis sativa), konopie używane do celów rekreacyjnych pozostawiamy dziś w spokoju.
Uprawa konopi na ziemiach słowiańskich sięga co najmniej kilku tysięcy lat wstecz, konopie były uprawiane w Europie Środkowo-Wschodniej, w okresie wczesnych Słowian i były powszechną rośliną uprawną. Archeolodzy znajdują nasiona i włókna konopi m.in. na terenach dzisiejszej Polski, Ukrainy i Rosji.
Przez wieki konopie stanowiły jeden z najważniejszych surowców w gospodarstwie, niemal każda wieś miała swoje pola konopi. Z włókien wyrabiano płótna i inne tkaniny, a także skręcano sznury i liny niezbędne w rolnictwie i rybołówstwie. Używano ich do produkcji sieci rybackich oraz elementów wyposażenia domowego. Roślina była ceniona za wytrzymałość, szybki wzrost i wszechstronność.
Nasiona konopi, zwane siemieniem konopnym, były cenione zarówno w kuchni, jak i w medycynie ludowej, dodawane do kasz i polewek, obok lnu, były jednym z głównych źródeł oleju roślinnego.
Nasiona konopi zawierają białko roślinne wysokiej jakości oraz mnóstwo niezbędnych aminokwasów, doskonałych dla wzmocnienia i odżywienia organizmu.
Są bogate w kwasy tłuszczowe omega 6 i omega 3 w idealnym, naturalnym stosunku około 3:1.
Kwasy tłuszczowe są budulcem dla prostaglandyn, związków regulujących m.in. pracę jajników, cykl miesiączkowy, reakcje zapalne i metabolizm komórek.
Regularne spożywanie nasion konopi zalecam często swoim pacjentkom. Włączenie ich do diety może pomagać w utrzymaniu równowagi estrogenowej i progesteronowej oraz poprawić kondycję skóry, włosów i paznokci.
Ponadto są pomocne w wspieraniu naturalnej odporności i regeneracji organizmu, co ma również znaczenie w cyklu miesiączkowym i w okresie menopauzy.
Nasiona konopi to również prawdziwa skarbnica witamin i minerałów. Zawierają m.in.: magnez, fosfor, potas oraz witaminę E i całą gamę witamin z grupy B.
Nasiona konopi można spożywać surowe, prażone, jako dodatek do kasz, zup, sałatek, surówek i sosów. Można je wykorzystać do przyrządzenia pożywnego i łatwo przyswajalnego mleka konopnego, które jest naprawdę pyszne, a jego przyrządzenie zajmuje kilka minut.
MLEKO KONOPNE
1 szklankę nasion konopi niełuskanych namaczamy całą noc, następnie dokładnie przepłukujemy. Jeśli używamy łuskanych nie ma potrzeby ich moczyć, w mleku z nasion niełuskanych można wyczuć nutę goryczy. Jeśli nam to przeszkadza sięgamy po łuskane.
Do nasion dolewamy 3 szklanki wody, blendujemy i odciskamy przez lniany worek lub ściereczkę. Jeśli zależy nam na intensywnym smaku dodajemy mniej wody.
Do mleka możemy dodać kilka namoczonych wcześniej daktyli, jeśli chcemy wersję słodką, lub szczyptę soli, gdy wolimy smak wytrawny.
Gotowy napój przechowujemy w lodówce, przed użyciem należy go wstrząsnąć. Pozostałe po takim mleku wytłoczyny możemy wykorzystać, jako dodatek do zup, ciasteczek, chlebków, koktajli, czy musli.

Słowianie znali i cenili również lecznicze właściwości konopi. Nasiona i olej konopny stosowano jako środek wzmacniający organizm przy osłabieniu czy wyczerpaniu.
Okłady z świeżych liści, nasion lub oleju nakładano na zbolałe miejsca, oparzenia i wrzody, a w niektórych regionach dodawano do kąpieli.
Dziś wiemy i mamy dowody naukowe, ze olej konopny jest cudownym środkiem pielęgnacyjnym i leczniczym. Łagodzi stany zapalne, nawilża i regeneruje skórę, a przy tym jest bezpieczny do stosowania miejscowego nawet przy przewlekłych problemach dermatologicznych, takich jak łuszczyca czy egzema. O oleju i maściach konopnych obiecuję osobny, wyczerpujący wpis, bo jest to temat bardzo szeroki.
Boginią czuwającą nad konopnymi uprawami była Konopielka – Rosomoch.
Dla tych, którzy szanowali konopie, Konopielka ukazywała się jako piękna, uwodzicielska niewiasta, istota zmysłowa, skłonna do pieszczot i zatracenia w miłosnym uniesieniu. Szczególnie upodobała sobie młodzieńców i dziewczęta, kierując się nie tylko ich urodą, lecz także pięknem ich ducha.
Jednak dla tych, którzy naruszali porządek, niszczyli uprawy lub wchodzili w konopne łany bez szacunku, przybierała oblicze Rosomocha, istoty mrocznej i krwiożerczej, budzącej grozę i będącej uosobieniem kary.
Ta dwoistość nie była jednak przypadkowa. Początkowo widywano ją wyłącznie jako młodą, uwodzicielską niewiastę, która zwabiała ludzi śpiewem i odurzała wonią konopnych kwiatów, wprowadzając w stan oszołomienia i miłosnego uniesienia. To właśnie z tych opowieści miało wziąć się powiedzenie „Wyglądasz, jakbyś z konopi wypadł”.
Jedna postać, dwa oblicza, taki motyw powtarza się w słowiańskiej kulturze. Pamiętamy przecież Dziewannę i Marzannę, ich historie, podobnie jak historia Konopielki, pokazują dualizm przyrody i moralności. Piękno, płodność i radość życia idą w parze z karą dla tych, którzy lekceważą porządek naturalny lub niszczą to, co święte.
Mitologia i życie Słowian pokazuje nam, jak mądrym i szanującym przyrodę narodem byli nasi przodkowie, potrafili dostrzegać równowagę między człowiekiem a światem roślin i zwierząt. Właśnie dlatego tak fascynuje mnie życie Sławian, w ich krwi płynął szacunek i miłość do Natury i Matki Ziemi.
Dziś trudno mi nie odczuwać smutku i żalu gdy patrzę, jak na potęgę wycina się drzewa i karczuje lasy, zamiast uprawiać rośliny takie jak konopie.
Co się z nami stało?
W świecie plastiku i syntetyków konopie byłyby materiałem idealnym. Szybciej rosną, są wydajniejsze w produkcji tlenu i mają wszechstronne w zastosowanie od tkanin i papieru po olej i budownictwo.
Uprawa konopi co prawda powoli wraca do łask, ale wciąż dzieje się to w zbyt małej skali, by sprostać naszym potrzebom. Naprawdę szkoda.
Z miłością Dziewanna ![]()


